CZY WARTO PODPISYWAĆ UMOWĘ… SKORO JUŻ OD DAWNA WSPÓŁPRACUJĘ Z KONTRAHENTEM?
Każdy zna ten case – fajnie Wam się współpracuje, nie macie umowy. Czy to z podwykonawcą, czy to w sytuacji gdy Ty lub Twoje studio jesteście podwykonawcą. Podpisywanie umowy brzmi jak coś, co tylko zepsuje Wasze dobre układy.
A może macie ustalenia na mailach, ale nigdy nie mieliście okazji zebrać ich w porządną umowę.
Czy warto podpisać taką na etapie zaawansowanej współpracy?
Jak najbardziej! Lepiej późno niż wcale.
W takiej sytuacji nie bójcie się zaproponować swojego wzoru.
Umowa uporządkuje Wam wszelkie kwestie, które są dla Was jasne, a jeśli są jakieś niejasności, to właśnie nadszedł dobry moment na ich rozwianie.
Warto tylko pamiętać o jednym – podpiszcie ją z faktyczną datą, a w jej treści dopiszcie, że Waszym celem jest potwierdzenie wszelkich dotychczasowych ustaleń, zawartych w formie mailowej, telefonicznej czy z pomocą komunikatora.
To oczyszcza powietrze z niejasności!
A jednocześnie nie tworzy fikcji i antydatowania.
Aby dowiedzieć się więcej o umowach, zajrzyj do naszej książki [pytanie 4-2]. Książkę możesz kupić tutaj albo w dowolnym innym miejscu podlinkowanym tutaj na blogu.
